Transmisja Mszy Św. na żywo z naszej parafii
w każdą niedzielę o godzinie 10:00
Transmisje dostępne w zakładce „Transmisja” po
lewej stronie.
Legenda o
złotym tronie cesarza Karola Wielkiego W marcu 1000 roku w Gnieźnie książę
Bolesław zwany Chrobrym podejmował młodego cesarza Ottona III,
który pielgrzymował do grobu swojego przyjaciela – Wojciecha, biskupa i
męczennika za wiarę. Podczas rozlicznych spotkań z niemieckim
cesarzem, polski książę usłyszał skierowane pod
swoim adresem tytuły „przyjaciela” i „współpracownika cesarstwa”.
Książę Bolesław otrzymał również
włócznię św. Maurycego, będącą dowodem
najwyższego uznania i wyróżnienia dla najważniejszych
współpracowników cesarstwa. W 1000 roku Otton III pokazał, że Polska ma
już suwerennego władcę, który może występować u
boku cesarza jako reprezentant całej Sclavenii.
Akwitański kronikarz Ademar z Chabannes wzmocnił jeszcze wymowę „zjazdu
gnieźnieńskiego”. Według jego przekazu, Otton po powrocie do
Akwizgranu (dzisiejsze Aachen), ofiarował Bolesławowi, który jemu
towarzyszył, tron Karola Wielkiego. Otton III postanowił
odnaleźć grobowiec Karola Wielkiego. W roku 1000 nikt nie
wiedział, gdzie znajduje się grobowiec cesarza Karola. Cóż
zatem przekazał Ademar z Chabannes?
„W owych dniach imperator Otto został we śnie upominany, by
podniósł z grobu ciało imperatora Karola Wielkiego (...) i po
odbyciu trzydniowego postu, w tym miejscu, które (...) poznał w widzeniu
odnalezionego Karola siedzącego na tronie wewnątrz koliście
sklepionej groty, pod bazyliką Maryi, ukoronowanego koroną ze
złota i szlachetnych kamieni, trzymającego berło i miecz z
najczystszego złota, a jego ciało znaleziono niezepsute.
Zostało podniesione i pokazane tłumom (...). Jego złoty tron
imperator Otto przekazał królowi Bolesławowi w zamian za relikwie
świętego męczennika Wojciecha. Król zaś Bolesław,
przyjąwszy dar, posłał imperatorowi ramię z ciała
tegoż świętego”. Najnowsze badania pozwalają uznać
opowieść Ademara za wiarygodną. Nie
znaczy to jednak, że wszystkie szczegóły w niej zawarte są
prawdziwe. Ademar nigdy nie był w Akwizgranie,
nie znał też osobiście świadków otwarcia grobu.
Opowieść, która dotarła do niego, opierała się
jednak na prawdziwych przesłankach, skoro odnotowany przez Adenara dar – ramię świętego Wojciecha,
ofiarowane Ottonowi – istnieje do dziś. Na podstawie tej opowieści można
przypuszczać, że książę Bolesław otrzymał
jakiś dar związany z osobą Karola Wielkiego. Czy była tym
darem włócznia św. Maurycego? Przecież włócznię
Chrobry otrzymał od Ottona w Gnieźnie, a nie w Akwizgranie! A
jeśli polski książę otrzymał w darze
rzeczywiście tron? To wydaje się z kilku powodów możliwe. Po
pierwsze, prawdopodobnie tronu nie wydobyto z grobu. Po drugie, nie było
w tamtych czasach praktykowane chowanie zmarłych w pozycji
siedzącej. Ciało Karola zostało złożone w 814 roku w
zachowanym do dziś kamiennych sarkofagu. Skąd zatem
wzięła się teoria o prezencie dla Chrobrego, którym miał
być tron? Badania analityczne nad zachowanym tekstem
prowadzą do wniosku, że kronikarze dwojako pojmowali słowo „solium”. Mogło ono oznaczać kamienny sarkofag,
ale także tron. 150 lat później na polecenie cesarza Fryderyka
Barbarossy, ciało Karola Wielkiego umieszczono w relikwiarzu, który
znajduje się w akwizgrańskiej katedrze. Wróćmy jeszcze do
tronu Karola Wielkiego. Istnieje opowieść, jakoby tron Karola
Wielkiego ofiarowany Bolesławowi Chrobremu, skrywają wody Jeziora
Lednickiego. Julian Ursyn Niemcewicz w objaśnieniach do swoich
„śpiewów historycznych” (1816) zanotował: „mnich Ademar (...) dodaje, że wdzięczny Otto za tak
wspaniałe przyjęcie, przyjechawszy wkrótce do Akwizgranu, gdy tam
przez ciekawość grób Karola Wielkiego odkopać kazał,
krzesło złote, na którym ten zmarły monarcha siedzący
był znaleziony, Bolesławowi w podarunku posłał”. Gdzie
zatem podział się domniemany tron? Niemieccy badacze: Hermann Ehrenbero,
Otto Knopp i P. Beer – zebrali polskie relacje z
okolic Gniezna, które głosiły, że tron spoczął na
dnie Jeziora Lednickiego. Przecież właśnie na tym jeziorze na
wyspie stał kompleks świątynno-mieszkalny
Mieszka I oraz Bolesława Chrobrego. Owe twierdzenia to najpewniej owoc „śpiewów”
Niemcewicza z jednej strony, a niemieckiego literatury z drugiej. Trzeba
zauważyć, że za czasów zaboru pruskiego w okolicach Gniezna
osiedliły się grupy kolonistów niemieckich. Nie zachował się żaden wizerunek
Bolesława Chrobrego siedzącego na tronie. Podanie o tronie nie
zachowało się w kronikach. To dowodzi, że nadal trwa geniusz
wielkości i dzieła króla Bolesława Chrobrego, który, mimo
barków oraz szczupłości w spuściźnie historycznej, trwa
do dziś. Ks. Leszek Chudziński Nowenna Pompejańska Nowenna Pompejańska nazywana jest też nowenną „nie do odparcia”, ponieważ Matka Boża złożyła obietnicę, że każdy, kto przez 54 dni odmówi różaniec, prosząc o konkretną łaskę - otrzyma ją. Nowenna to dziewięciodniowe nabożeństwo odmawiane zazwyczaj w jednej konkretnej intencji. Nowenna pompejańska jest specyficzną modlitwą, bo składa się z sześciu nowenn. Powstała prawdopodobnie w Pompejach i została rozpropagowana przez dominikańskiego tercjarza bł. Bartłomieja Longo. Jako student związał się z ruchem satanistycznym, który dość mocno działał w ośrodkach akademickich. Był zafascynowany okultyzmem i doszedł nawet do wtajemniczenia na poziomie kapłana. Wiele grup studenckich w Neapolu oraz innych ośrodkach w krajach zachodniej Europy podlegało wtedy wpływom ruchów masońskich i satanistycznych. Błogosławiony Bartłomiej Longo dwa lata trwał w tych praktykach. Przeżywał wielkie ciemności, chciał popełnić samobójstwo. Znajomy katolik umówił go w końcu na spotkanie z księdzem, który przekonał Bartłomieja, że musi powierzyć się Matce Bożej. I rzeczywiście tak uczynił. Wyszedł z ciemności, ale przez cały okres nawrócenia mocno przeżywał swoje odejście od Boga i miał straszne pokusy rozpaczy. Kiedyś przyjechał do Pompejów, gdzie znajoma prosiła go, by zajął się terenem, który dzierżawiła. Podjął się tego zadania i gdy tam przebywał, nadal przeżywał ogromne ciemności. W pewnym momencie usłyszał słowa: „Jak będziesz się modlił na różańcu i propagował Różaniec, to Ja cię z tego uleczę”. To były słowa Matki Bożej. Zaczął odmawiać Różaniec i odzyskał spokój. W Pompejach odbudował kościół, wybudował sanktuarium Matki Bożej, do którego przywiózł obraz Matki Bożej Różańcowej ze św. Dominikiem. Pewnego dnia przyszła do niego kobieta, która została uzdrowiona za pośrednictwem Matki Bożej. W chorobie usłyszała wskazanie, że powinna modlić się na różańcu przez 54 dni. Pierwsze 27 dni miała prosić o uzdrowienie, a przez kolejne 27 dni miała dziękować. Po 54 dniach została uzdrowiona. Przyszła i opowiedziała o tym Bartłomiejowi. On natomiast zaczął w Pompejach propagować nowennę zwaną dzisiaj pompejańską. Papieże uznali tę nowennę oraz objawienia z nią związane jako prawdziwe ze względu na ogromną skuteczność. Jak się modlić? Nowenna pompejańska trwa 54 dni. Każdego dnia odmawiamy trzy części różańca świętego (radosną, bolesną i chwalebną). Jeśli ktoś chce, może odmawiać czwartą część z tajemnicami światła. Przed rozpoczęciem różańca wymieniamy najpierw intencję (tylko jedną), a następnie mówimy: „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”. Odmawiamy modlitwy początkowe różańca (Wierzę w Boga, Ojcze Nasz, 3 Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu) – jeden raz na początku nowenny w danym dniu. Odmawiamy różaniec – wszystkie 15 tajemnic (do nowenny pompejańskiej można dołączyć również tajemnicę światła). Nie trzeba odmawiać wszystkich tajemnic za jednym razem – modlitwę można podzielić, np. na pory dnia. Po zakończeniu każdej części różańca odmawiamy modlitwy: błagalną bądź dziękczynną. Modlitwy błagalne (odmawiane pierwsze 27 dni) i dziękczynne (kolejne 27 dni) w Nowennie Pompejańskiej: Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej: Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen. Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej: Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen. Na koniec odmawiamy modlitwę „Pod twoją obronę” oraz trzy razy z ufnością prosimy: „Królowo Różańca świętego, módl się za nami”. Nowenna Pompejańska jest szkołą modlitwy i należy odmawiać ją codziennie. Jeżeli z jakiegoś powodu ją przerwiemy, należy zacząć od nowa. Dlaczego 54 dni? Nowenna kojarzona jest z dziewięcioma dniami modlitw. W przypadku Nowenny Pompejańskiej modlitwa trwa 54 dni. Skąd ta różnica? Matka Boża w objawieniu poleciła odmówić trzy nowenny dziękczynne i trzy błagalne. Daje to 6 nowenn po 9 dni, co daje razem 54 dni. Nowenna Pompejańska dzieli się na dwie części po 27 dni – część błagalną i dziękczynną. Modlitwie towarzyszy przez cały czas jedna intencja. |
|
|